2008-10-20 08:16:15

Odkąd w bloku, do którego niedawno się przeprowadziłem, wydało się, że pracuję w firmie, którą zajmują
instalacje grzewcze, sąsiedzi wzywają mnie przy okazji każdej awarii, jakiej ulegają
instalacje c.o.. W ten sposób poznałem już chyba większość mieszkańców. Co prawda nie ma tego złego, gdyż sąsiadka z siódmego piętra jest naprawdę ładna, sympatyczna i, jak się zdążyłem zorientować, nie była zajęta, ale bieganie do każdego komu nie działają
grzejniki łazienkowe albo komu podejrzanie chlupie w rurach, bywało niekiedy bardzo meczące. Czasami wracałem z pracy dosyć późno, ale musiałem pobiec jeszcze do staruszki z czwartego piętra i sprawdzić, czy aby na pewno jej
grzejniki łazienkowe są sprawne, bo jej się wydaje, że nie grzeją tak dobrze, jak w zeszłym roku.
Instalacje c.o. zawsze...